niedziela, 7 października 2007

Dom na miarę potrzeb

Nie jest łatwo zbudować dom spełniający wszelkie nasze oczekiwania i pokładane w nim nadzieje. Wielu z nas marzy o domu z charakterem, oryginalnym, a więc innym niż wszystkie. Ale jakże często posuwamy się zbyt daleko w swoich wyobrażeniach i budujemy dom nazbyt udziwniony, a przez to nie pasujący do otoczenia lub nietypowy, a więc wymagający w przyszłości kosztownej konserwacji, a nierzadko - zmian i przeróbek.

Najważniejsze jest, aby dom miał odpowiednią powierzchnię: nie za małą i nie za dużą. Receptą na to jest dostosowanie domu do potrzeb mieszkańców, a ściślej - do czynności, jakie będą oni w nim wykonywać. Do niektórych potrzebna jest wspólna otwarta przestrzeń, do innych - prywatność i spokój, czyli pomieszczenia wydzielone, do których nie docierają odgłosy z całego domu.

Mieszkańcy bloków, rozpoczynając budowę własnego domu, często nie zdają sobie sprawy, jak bardzo dom różni się od mieszkania. Przytłoczeni jego ciasnotą i niewygodami, powiększają dwu-, a nawet trzykrotnie powierzchnię każdego pomieszczenia i na tej podstawie szacują powierzchnię przyszłego domu. Niepotrzebnie! Bez sensu jest też powiększanie domu ponad potrzeby, bo "tak wypada" albo z innych, równie niedorzecznych powodów, na przykład po to, żeby nie był mniejszy niż dom sąsiadów.

Racjonalną wielkość domu najlepiej określić na podstawie autentycznych potrzeb, przyzwyczajeń i upodobań członków rodziny. Zastanówmy się więc, czy będzie to dom otwarty, odwiedzany często przez rodzinę i przyjaciół oraz przez rówieśników dzieci, czy też przeciwnie - dom-sypialnia, w którym mieszkańcy będą spotykać się co najwyżej przy niedzielnym obiedzie. Czy w domu będzie się pracować, czy tylko spędzać wolny czas po pracy? Czy ktoś z mieszkańców domu ma jakieś hobby, które wymaga osobnego pomieszczenia? I tak dalej.

Kluczem do sukcesu jest planowanie

Wnikliwie przeprowadzona analiza pozwoli nam uświadomić sobie, jak duża powierzchnia potrzebna będzie na poszczególne funkcje domu. Z drugiej strony warto pamiętać, że nasze potrzeby z czasem mogą ulec zmianie, dlatego dom powinien dać się łatwo przekształcać.

Łatwiej nam będzie zabrać się do planowania przyszłego domu, jeśli każdemu z członków rodziny przydzielimy jakąś orientacyjną powierzchnię. Następnie dodajmy do niej powierzchnię pomieszczeń użytkowanych wspólnie, takich jak pokój dzienny, kuchnia, łazienka (jedna lub więcej), pralnia i pomieszczenia techniczne. Jeśli tego potrzebujemy, uwzględnijmy też pomieszczenia reprezentacyjne (na przykład duży hol), gościnne i do pracy.

Jeśli dobrze określimy potrzebną powierzchnię domu, sukces może zapewnić przede wszystkim odpowiedni projekt. Wad źle dobranego, niefunkcjonalnego projektu nie zrekompensuje ani dobra i trwała konstrukcja, ani jakość wykonawstwa, ani zastosowanie materiałów wysokiej jakości, ani z zapasem wyliczona powierzchnia.

Projekt na miarę

Skoro dobry wygląd i funkcjonalność domu może zapewnić tylko odpowiedni projekt, ważna jest współpraca z dobrym architektem, który go wykona na nasze indywidualne zamówienie. Jednakże to my decydujemy, kto ten projekt dla nas wykona. Jeśli zatem stać nas na projekt indywidualny, starajmy się dotrzeć do fachowca z dobrym nazwiskiem i uznanymi osiągnięciami.

Chcąc uniknąć sporych kosztów indywidualnego projektu większość inwestorów kupuje projekty gotowe, mając nadzieję, że wtedy zaoszczędzi spore sumy. Wielu z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, że na rynku są katalogi z bardzo różnymi projektami - lepszymi, słabszymi, a nawet bardzo złymi. Trzeba też pamiętać, że nawet dom z dobrego katalogu, a więc zaprojektowany przez dobrego architekta, rzadko w pełni odpowiada wymogom konkretnej rodziny, choć wydaje się stanowić dobry początek przedsięwzięcia. Często projekt taki wymaga wielu zmian - trzeba go bowiem dostosować nie tylko do wymogów formalnych wynikających z warunków zabudowy i zagospodarowania terenu, ale też do usytuowania działki, a przede wszystkim - do konkretnych potrzeb budujących dom. Te zmiany warto przewidzieć zawczasu i zamówić u autora odpowiednią przeróbkę projektu. Tylko w ten sposób można uniknąć kosztownych, a często też ryzykownych modyfikacji w gotowym domu.

To, jak będzie się nam mieszkało w nowym domu i jak będziemy się w nim czuli, zależy od tego, czy projekt zostanie dostosowany do naszych potrzeb. W domu wybudowanym zgodnie z właściwie rozplanowanym i przemyślanym projektem będzie nam się dobrze mieszkało nawet wtedy, gdy będzie prosty, skromny i nie będzie się niczym wyróżniał z otoczenia. Z upływem lat gromadzone przez nas przedmioty i pamiątki sprawią, że dom nabierze indywidualnego, niepowtarzalnego charakteru. Przyczyni się do tego także ogród, jaki wokół domu stworzymy - choćby był naprawdę niewielki.

Jak z tego wszystkiego wynika, przyszłemu domowi warto poświęcić najwięcej uwagi na etapie planowania, a nie po rozpoczęciu budowy domu. Tylko na tym etapie jest czas na rozmowy z rodziną i wymianę poglądów na temat projektu, niezależnie od tego, czy ma być zrobiony na indywidualne zamówienie, czy wybrany z katalogu.

źródło: http://www.budowlany.pl

poniedziałek, 1 października 2007

Budowa domu – czy warto teraz zaczynać?

autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski



Ze względu na rosnące ceny mieszkań w blokach, w ciągu ostatniego roku budowa domu stała się dla większości z nas kuszącą alternatywą. Niestety, ten boom budowlany pociągnął za sobą gwałtowny wzrost cen materiałów. Beton komórkowy, cegła czy silikaty podrożały w niektórych przypadkach o ponad 200%, nic więc dziwnego, że zapał zaczął stygnąć. Jednak dla osób, które doszły do wniosku, że budowa domu przy obecnych cenach mija się z celem, pojawiła się w końcu dobra nowina. Importowane materiały budowlane zatkały lukę na rynku do tego stopnia, że wizyta w składzie nie naraża nas już na zawał. W chwili obecnej tańsze są takie materiały jak pustaki max (obecnie po około 6 PLN/sztuka, podczas gdy jeszcze niedawno kosztowały nawet 8 PLN/sztuka) czy cegły pełne, jednak spadek cen pozostałych to jedynie kwestia czasu. Czy oznacza to, że ponownie budowa domu będzie opłacalna?



Faktem jest, że budowa domu to nie tylko koszty materiałowe, to również konieczność kupna odpowiedniej działki czy zatrudnienia ekipy budowlanej, a tutaj na razie nie ma co liczyć na spadek cen. Grunty pod budowę są coraz droższe, a zarobki, jakie uzyskują nasi budowlańcy w krajach Unii Europejskiej powodują, że większość z nich decyduje się na wyjazd. Już w ubiegłym roku inwestorzy narzekali, że mogliby stawiać dwa razy tyle domów, gdyby tylko mieli więcej ludzi. W chwili obecnej o wykwalifikowanego pracownika jest jeszcze trudniej. Nic więc dziwnego, że koszty robocizny są coraz wyższe, a co gorsza, nie idzie z nimi w parze jakość wykonania. Do tego jeszcze osoby, które dojdą do wniosku, że budowa domu w tej chwili jest dobrym rozwiązaniem, powinny pamiętać, iż obniżka cen materiałów może być tylko chwilowa. Już wkrótce nasz kraj zmieni się w wielki plac budowy ze względu na przygotowania do Euro 2012. To oznacza, że najpopularniejsze materiały budowlane znów będą trudno dostępne i musimy brać pod uwagę, że w ciągu najbliższych kilku lat czeka nas w budownictwie ciągła huśtawka cenowa. Owszem, w chwili obecnej o koniecznych inwestycjach głównie się mówi, jednak musimy pamiętać, że budowa domu w większości przypadków nie jest przedsięwzięciem na kilka tygodni. Mimo tego, że nowoczesna architektura i projekty domów umożliwiają uzyskanie stanu zamkniętego w półtora miesiąca, wiąże się to z wyższymi, niż w wypadku tradycyjnych robót, kosztami i nie każdego usatysfakcjonuje otrzymany efekt. Biorąc pod uwagę wszystkie te okoliczności, trzeba pogodzić się z faktem, że budowa domu w najbliższych latach będzie przedsięwzięciem co najmniej ryzykownym jeśli chodzi o kwestie finansowe.



Więcej na temat materiałów budowlanych i budowy domu można znaleźć na portalu www.xella20cm.pl








--

EARTIFICIUM

www.jednorodzinne-porady.com

materialybudowlane.cybra.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kiedy myśleć o projektowaniu wnętrz?

autorem artykułu jest grzegorz sowalski




W życiu każdego człowieka nadchodzi w końcu ta upragniona chwila, kiedy decyduje się on na własne, zupełnie niezależne lokum. Tak jak różni są ludzie, tak i inne sposoby finansowania ich mieszkania lub domu. Ci mniej zamożni zaciągają kredyty, a później własnymi siłami troszczą się o odpowiednie rozplanowanie zarówno funkcji pomieszczeń, jak i ich wyposażenia. Ludzie bogatsi natomiast często nabywają nieruchomości za gotówkę, a do ich urządzenia zatrudniają profesjonalistów. I tu zazwyczaj zaczynają się problemy. Wielu ludzi nie rozróżnia architekta, projektanta czy dekoratora wnętrz, traktując te zawody jednakowo(Tutaj można znaleźć krótki opis tych zawodów). W zależności jednak od tego, kogo konkretnie szukamy, wyprawę mającą na celu znalezienie odpowiedniego fachowca trzeba zaplanować w odpowiednim czasie. Jeżeli potrzebujemy architekta wnętrz to powinniśmy udać się do niego już w chwili, kiedy podjęliśmy decyzję o budowie lub przebudowie. Pomoże nam on wtedy tak rozplanować pomieszczenia, ich funkcje czy ciągi komunikacyjne, by lokum było możliwie najlepiej wykorzystane pod względem jego użyteczności. Drugim krokiem w pracy architekta wnętrz jest wstępny dobór materiału podłóg, rozplanowania mebli, ich formy i materiałów z jakich zostaną wykonane. Dopiero wtedy, kiedy te cele zostaną spełnione, możemy myśleć o poszukiwaniu dekoratora wnętrz, który podpowie jak ustawić książki na półkach, by wyglądały efektownie, czy jak akcentami kolorystycznymi podkreślić to, co chcemy zaakcentować






--

Grzegorz, projektant wnętrz.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy projekt domu jest projektem budowlanym?

Projekt architektoniczno-budowlany (sprzedawany przez biura projektowe jako gotowy projekt domu) nie jest projektem budowlanym. Projekt budowlany musi uwzględniać adaptację projektu architektoniczno-budowlanego do lokalnych warunków gruntowo-terenowych, wytycznych zawartych w warunkach zabudowy oraz zagospodarowania przestrzeni. Projekt budowlany musi również uwzględniać plan zagospodarowania działki wraz zaznaczonymi przyłączami, dojazdami, ogrodzeniem itd. Dodatkowo projekt przyłączy musi być zaakceptowany przez lokalne zakłady dostarczające poszczególne media (głównie dotyczy wodociągu, kanalizacja i prądu)

Projekt budowlany sporządza osoba mająca uprawnienia budowlane. Projektant powinien przynależeć do Izby Architektów RP. Sam zaś projekt musi również zawierać oświadczenie projektanta o zgodności projektu budowlanego z aktualnymi przepisami i zasadami wiedzy technicznej.

źródło: http://www.nowoczesnydom.pl

Sposoby budowy domu

Zanim wmuruję się kamień węgielny pod nowy dom należy wybrać sposób budowy:

  • "Pod klucz" - zlecenie firmie budowlanej wykonanie domu. Jest to najbardziej kosztochłonna metoda budowy domu. Metoda ta nie absorbuje inwestora tak mocno jak przy innych metodach budowy domu. Niesie jednak za sobą duże ryzyko związane z uzależnieniem się od wykonawcy. Warto również pomyśleć o umowie precyzującej obowiązki każdej strony.
  • Budowa etapami - polega na zatrudnianiu ekip do poszczególnych prac budowlanych (np.. jedna ekipa do murowania, druga do pokrycia dachówkami itd.). Metoda ta wymaga większego zaangażowania inwestora w budowę, jednak pozwala na efektywny dobór poszczególnych wykonawców.
  • Budowa systemem gospodarczym - polegająca na samodzielnej organizacji całego procesu budowy nowego domu. Inwestor jest odpowiedzialny za wybór i kupno materiałów. Często również zleca prace drobnym wykonawcom - fachowcom. Metoda ta ma na celu ograniczenie do minimum kosztów budowy. Ma jednak jedną podstawową wadę: budowa domu często trwa latami.
źródło: http://www.nowoczesnydom.pl/

Nowy dom - krok po kroku




























źródło: http://www.nowoczesnydom.pl

sobota, 29 września 2007

Przeczytaj zanim podpiszesz umowę na projekt architektoniczny!

Jak określić przedmiot i zakres umowy o projekt architektoniczno-budowlany? Na co powinien zwrócić uwagę architekt, a na co inwestor negocjując i podpisując taką umowę? Co ryzykują strony i jak zapewnić sobie symetryczną współpracę?

"A...Symetria Umowy" autorstwa architekta Waldemara Jasiewicza ukazała się w listopadzie br. i od początku wywołuje duże zainteresowanie Czytelników. Trudno się dziwić - jest pierwszą na naszym rynku książką na temat procesu negocjacji i podpisywania umowy o prace projektowe pomiędzy architektami a ich klientami, napisaną przez architekta-praktyka i opartą na autentycznych doświadczeniach polskiego rynku budowlanego.

W słowie wstępnym możemy m.in. przeczytać: "A...Symetria Umowy" to książka prekursorska. W literaturze prawnej, jak i architektonicznej, problem umów o prace architektoniczne praktycznie nie występuje. Nieliczne pozycje poruszające ten problem, pisane są przez prawników, a więc z definicji "nie do czytania dla normalnego człowieka".

Tymczasem problem istnieje. Klienci architekta nie zdają sobie sprawy ze złożoności i stopnia skomplikowania wykonywania zawodu architekta. Z kolei architekci, przez wrodzoną awersję do formalistyki, popełniają błędy natury prawnej, za które przychodzi im słono płacić.

"A...Symetria Umowy" w nietypowy sposób porusza aspekty prawne rządzące negocjacjami przed podpisaniem umowy na projekt architektoniczny. Autor, ze swadą i niezwykle przyjaznym językiem, omawia długą drogę do powstania projektu umowy planowanej inwestycji. Łatwość z jaką czyta się tę książkę zadziwia. Czytelnik praktycznie zapomina, że jej treść porusza i omawia bardzo trudne procesy prawne. Najciekawsze, że autorem jest architekt, a nie prawnik. Całość ilustrują anegdotyczne przykłady nie zawsze uczciwej współpracy pomiędzy architektem a jego klientem. Drastyczne, groteskowe, a czasami smutne w swojej wymowie nie przynoszą chluby żadnej ze stron, ośmieszając i obnażając przy okazji system zamówień publicznych, jak i nowobogacki świat biznesu. Jedno jest pewne. "A…Symetria Umowy" z całą pewnością nie spodoba się wszystkim. Dlaczego? Łatwo można przewidzieć. Z pewnością jest to niemal obowiązkowa pozycja dla wszystkich, którzy cokolwiek mieli, mają, a już z całą pewnością będą mieć cokolwiek wspólnego z usługami projektowymi i to niekoniecznie w specjalności architektonicznej. A więc dla inwestorów, architektów, inżynierów budownictwa, prawników, urzędników, studentów architektury i prawa.

Ciekawostką dla Czytelników są także "złote myśli" - wiele krótkich, wartych zapamiętania porad przygotowanych osobno dla inwestorów (typu: "co myślą sobie architekci"), osobno dla architektów ("co myślą sobie klienci").

I wreszcie najważniejsze: "A...SYMETRIA UMOWY" ZAWIERA WZÓR UMOWY POMIĘDZY ARCHITEKTEM A KLIENTEM. Podsumowaniem książki jest przykładowy wzór uniwersalnej umowy, gwarantującej stronom symetryczną współpracę, bez ryzyka pominięcia istotnych punktów w trakcie negocjacji klient - architekt. Uniwersalność tego wzoru pozwala podpisać diametralnie różne kontrakty nawet na bliźniaczo do siebie podobne typy zleceń. I można to zrobić dla niemal każdego typu obiektów od domku jednorodzinnego zaczynając na spektakularnych zamówieniach o wielomilionowych budżetach kończąc.

Zawarty w książce wzór został w 2006 roku przyjęty przez Izbę Architektów RP jako rekomendowany wzór umowy o wykonanie projektu architektonicznego.

źródło: http://www.meble.pl/